Trudna dyrektywa siarkowa

Trudna dyrektywa siarkowa
5 (100%) 1 vote

Trudna przede wszystkim dla transportu morskiego, jednak głośno dyskutowana w środowisku branży TSL.

siarka statek

O zmianach w ustawie dotyczącej zawartości siarki w paliwie żeglugowym mówi się już od kilku lat, jednak im bliżej godziny zero, tym wnikliwiej temat jest analizowany. Od 1 stycznia 2015 roku zawartość siarki we wszystkich jednostkach pływających na wodach unijnych ma zostać zmniejszona z 3,5% do 0,5%. Wyjątek stanowi strefa ECA obejmująca Kanał La Manche, Morze Bałtyckie i Północne, tu limit siarki ma wynieść 0,1% w porównaniu do obecnego 1%. Zmiana ustawy to przede wszystkim ukłon w stronę ochrony środowiska. Zbyt duże stężenie siarki wywołuje u ludzi choroby układu krwionośnego i oddechowego. Obecnie transport morski to nawet 3000 razy więcej dwutlenku siarki w atmosferze niż wytwarzanego przez pojazdy poruszające się po europejskich drogach.

W czym tkwi problem nowej dyrektywy? Otóż w momencie zmian zawartości siarki średnio między 40% a 60% wzrosną koszty paliwa w transporcie morskim. Najwięksi armatorzy wprowadzają oszczędności mające zniwelować skutki zmian. Zmieniane są kierunki tras lub zmniejsza się ilość jednostek pływających, następują także redukcje zatrudnienia. Wiadomo jednak, że wszystkie te działania nie zatrzymają podniesienia cen przewozów frachtowych. Jak podaje Stena Line transport ładunków wzrośnie w ich przypadku o około 15%, natomiast Maersk Line mówi o podniesieniu stawek od 50 do 150 dolarów za kontener.

Ustawa najbardziej uderzy w małych armatorów pływających po wodach Morza Bałtyckiego i Północnego, których jednostki nie należą do najmłodszych, a ich modernizacja może przekroczyć nawet wartość statków. Sama instalacja płuczki – urządzenia służącego do odsiarczania paliwa to koszt od 3,5 do 6 mln euro dla jednego statku.

Unia Europejska kładzie bardzo duży nacisk na rozwijanie transportu intermodalnego, którego częścią składową jest transport morski. Przy rosnących kosztach przewozu frachtu drogą morską nie wiadomo, czy zleceniodawcy nie zwrócą się w stronę transportu drogowego i kolejowego. Co zatem zyska przewagę – bardziej przyjazny środowisku transport morski, czy też tańszy – lądowy?

 

Źródło: biznes.onet.pl, promy24.pl, Polska Gazeta Transportowa 40/2014