Trójmiasto ma to, co logistyka lubi najbardziej

Trójmiasto ma to, co logistyka lubi najbardziej
Rate this post

Już za 2 lata w Trójmieście funkcjonował będzie system, dzięki któremu logistyka znacznie usprawni swoje działania. Wdrożenie zintegrowanego Systemu Sterowania Ruchem Tristar kosztuje 133 mln. Dzięki tej kwocie zyskają kierowcy poruszający się po Trójmieście. Zyska z pewnością logistyka. Tristar zostanie uruchomiony do końca przyszłego roku na mocy historycznego porozumienia samorządu 3 najważniejszych pomorskich miast. Władze Gdańska, Gdyni i Sopotu podpisały niedawno porozumienie z firmą Qumak-Sekom, która odpowie za realizację przedsięwzięcia.

Logistyka zyska dzięki systemowi Tristar, ponieważ instalowanie takiego systemu ma w zasadzie ten sam cel, co logistyka. Usprawnienie przemieszczania się ludzi i towarów. Tristar oznacza bowiem nie tylko możliwości dostosowania zachowania sygnalizacji świetlnej do sytuacji na drogach. Poza światłami, którymi Tristar będzie operował na 141 skrzyżowaniach całego Trójmiasta, w ramach inwestycji przy drogach pojawią się zmieniające się znaki, a na przystankach tablice z aktualnymi informacjami dotyczącymi odjazdu środków komunikacji miejskiej.

 

System będzie funkcjonował za sprawą czujników zainstalowanych na drogach i skrzyżowaniach. Czujniki przekażą odpowiednie informacje do komputerów, które na tej podstawie, na bieżąco, ustalą częstotliwość pojawiania się zielonego światła w objętych systemem lokalizacjach.

Tristar ma skrócić czas przejazdu przez Gdańsk, Gdynię oraz Sopot aż o 30 proc. Jest to niezwykle opłacalne dla mieszkańców stolicy Pomorza. Zwłaszcza że, według szacunków, gdańscy kierowcy tracą przez stanie w korkach ponad 2 tys. zł w skali roku.

Oparty na technologii działającej w Paryżu i Lyonie system zacznie częściowo funkcjonować już przed rozpoczęciem Euro 2012.